Po awansie do I ligi, nikt ze znawców futbolu nie spodziewał się po graczach Floty spektakularnych sukcesów. Miejsce w dolnej lub w najlepszej sytuacji środkowej części tabeli miało być szczytem możliwości i marzeń beniaminka I ligi. Solidna kadra bez gwiazd liczyła tylko na pracę kolektywu i własną ambicje. Drużyna nie mogła nawet grać na własnym stadionie...
Początek sezonu:
Początek sezonu był spokojny - pierwsze 4 mecze to 2 zwycięstwa i 2 porażki. Co ciekawe Flota te spotkania wygrywała albo 1:0, albo w takim samym stosunku je przegrywała. Kolejne dobre występy przeplatane były porażkami m.in. z Widzewem i Podbeskidziem po 3:1. Trzeba zwrócić uwagę na to, że Flota swoje mecze od samego początku rozgrywała na obczyźnie, bo jej stadion przez dobre kilka kolejek musiał być dostosowywany do wymogów I ligi.
Środek – czyli koniec rundy jesiennej:
Od szóstej kolejki kibice ze Świnoujścia mogli już oglądać swoich zawodników. trzeba zauważyć, że ta dogodność była możliwa dzięki pracy wiernych kibiców, którzy bezinteresownie pomogli doprowadzić stadion do norm I ligi. Na dzień dobry Flota ograła Stalówkę 1:0. Kolejne mecze rozgrywane były różnie - po zwycięstwach z Turem i Gieksą Katowice, przyszło lanie w Pruszkowie, by tydzień później Wyspiarze znów wygrywali i to rozbijając Wisłę Płock 4:1. O wysokiej lokacie na koniec rundy zadecydowało przede wszystkim ostatnie 6 spotkań, w których zespół Petra Nemeca wygrywał aż czterokrotnie i raz remisował.
Czemu tak?
Flota do sezonu przystępowała jako beniaminek, który oczywiście mógł, a nie musiał. Takie podejście było naprawdę komfortową sytuacją, bo w przeciwieństwie do Górnika Łęczna czy Wisły Płock, na "Królową Pomorza" nikt przecież nie stawiał. O dobrej grze zespołu przesądziło przede wszystkim zgranie zawodników. Drużyna, która w zeszłym sezonie wygrała wtedy jeszcze 2 grupę III ligi miała w tym względzie ogromną przewagę na wieloma przeciwnikami, ponieważ kolektyw, który wypracował trener Peter Nemec z biegiem czasu funkcjonował coraz lepiej.
Piłkarze:
O zawodnikach Floty można, a nawet trzeba mówić dużo. W życiowej formie w tej rundzie był Wallace Peres Benevente, który zaliczył 16 spotkań i strzelił w nich 3 bramki. Brazylijczyk mający zaledwie 23 lata i grający na pozycji obrońcy bardzo dobrze dyrygował defensywą Pomorzan, a trener Petr Nemec określił go jednym stwierdzeniem- "zawodnik powinien grać o ligę wyżej". Obrona ze Świnoujścia 6-krotnie kończyła spotkania bez straty gola i ostatecznie dała sobie wbić w tej rundzie 22 gole - wszystko przez 3 większe wpadki... Pierwszą postacią jeśli chodzi o strzelone bramki dla zespołu był Piotr Dziuba I, który trafiał ze średnią 0,47 gola na mecz, co dało mu tytuł najlepszego strzelca ekipy. W sukurs Dziubie przyszli także Jacek Magdziński i Arkadiusz Sojka, którzy dołożyli po 4 bramki. Ponad przeciętność wybili się także Skwara, Pietruszka i Hrymowicz.
Paradoks rundy:
Najciekawsze wydarzenie tej rundy to przede wszystkim bezinteresowna pomoc kibiców, celem rozgrywania meczów przez Flotę w Świnoujściu. Poza tym do prawdziwej sensacji doszło w Polkowicach, gdzie Wyspiarze po strzale Dziuby pokonali niedawnych Mistrzów Polski - Zagłębie Lubin - jak widać nie taki diabeł straszny, jak go malują...
Statystyki:
Najwięcej meczów:
19 - Dziuba I
18 - Sojka, Niewiada, Hrymowicz
17 - Chrzanowski, Prusak, Wallace
Najwięcej minut:
1575 - Niewiada
1555 - Hrymowicz
1520 - Wallace
1466 - Prusak
1366 - Skwara
Strzelcy:
9 - Dziuba I
4 - Magdziński, Sojka
3 - Wallace
2 - Hrymowicz
1 - Chrzanowski, Pietruszka, Skwara
Żółte kartki:
6 - Skwara, Magdziński
5 -
Chrzanowski, Niewiada
4 - Wallace, Sojka
Czerwone kartki:
2 - Hrymowicz
1 - Chrzanowski, Prusak
Przyszłość jest niepewna, choć utrzymanie w lidze jest raczej formalnością - nikt nie stawia Floty w roli drużyny, która mogłaby się pokusić o awans do Ekstraklasy, nikt prócz... serwisu 11.pl, bo niemożliwe tak naprawdę nie istnieje! Czarny koń jesieni właśnie wiosną jako już ekipa obyta z warunkami pierwszej ligi może dalej zbierać punkty i w razie potknięć rywali, które na pewno się zdarzą, piąć się ku szczytowi tabeli...
Klub, a właściwie trener na listę transferową wystawił zawodników, którzy nie spełnili jego oczekiwań w I rundzie. Na owej liście jest również Wallace, którego obecność trener Nemec argumentuje chęcią jeszcze większego rozwoju zawodnika, którego widzi już w Ekstraklasie.
Pierwszy obóz planowany jest w Polanicy, a drugi w razie możliwości finansowych w Czechach lub w Polsce.
Grać przynajmniej tak jak jesienią, zająć miejsce w środku tabeli.
Możliwe wzmocnienia:
Więcej mówi się o zawodnikach, którzy Flotę mogą opuścić niż o ewentualnych wzmocnieniach. Na tę chwilę o nowych graczach nic nie słychać...